Tusk pisze do żołnierzy
i policjantów - kampania wyborcza
trwa!
Edyta Żemła , Grażyna Zawadka , 28-06-2010
– Szeregowy
Kowalski, premier do pana napisał – dowódcy jednostek w całym kraju dostali
polecenie, by wręczać żołnierzom list od premiera
autor: Danuta Matloch
Donald Tusk
uspokaja żołnierzy oraz funkcjonariuszy m.in. policji, że tym, którzy już
pracują, nie zostaną odebrane uprawnienia emerytalne. Część z nich uważa, że
jego list to element kampanii wyborczej.
źródło: Rzeczpospolita
„Wiem, że plotka i
nieprawdziwe informacje potrafią spowodować negatywne skutki i wywołać
nieuzasadnione obawy. Dlatego, ucinając wszelkie spekulacje, chcę Was zapewnić,
że w moim rządzie nie są i nie będą prowadzone żadne prace zmierzające do
odebrania uprawnień emerytalnych osobom, które dziś pracują w służbach
mundurowych“ – tak zaczyna się list Donalda Tuska. Jest opatrzony datą 25
czerwca.
– Widziałem, że dziś po jednostce chodził kadrowiec z listą pod
hasłem "list od premiera" – opowiada żołnierz z północnej Polski. Sam pisma
jeszcze nie dostał, ale inni rozmówcy "Rz" już je mają.
– Jestem
zaszczycony, bo jeszcze żaden premier do mnie nie napisał – ironizuje żołnierz
służący w stolicy. – Ale tak na poważnie to nie mam złudzeń, że ten list to
kiełbasa wyborcza.
Przypomina, że od początku roku w armii wrzało na
temat ewentualnych zmian emerytalnych. – Nikt wtedy tych plotek nie prostował, a
tysiące ludzi pod ich wpływem złożyły wnioski o wyjście do cywila –
mówi.
Dowódcy jednostek wojskowych dostali zadanie, by do końca tygodnia
wręczyć wszystkim podwładnym list od premiera. Mają go też otrzymać wszyscy
funkcjonariusze innych służb mundurowych: od policjantów po pracowników Służby
Więziennej czy Straży Pożarnej.
– To
przegięcie, wyraźna agitacja przed cisza wyborczą. Z czymś takim nigdy się
jeszcze nie spotkałem – oburza się Antoni Duda, przewodniczący NSZZ Policjantów.
I dodaje: – Każdy, kto przychodzi do pracy, ma otrzymać list do ręki. To
polecenie z góry. Kurierzy jeżdżą więc i służbowymi samochodami rozwożą te
pisma.
Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA, przyznaje:
– List premiera przekazaliśmy do podległych nam służb – jest to 150 tys.
funkcjonariuszy. Chodzi o ucięcie plotek i sprzecznych informacji, jakie
pojawiły się na temat reformy emerytur mundurowych.
Po co pośpiech? Antoni Duda twierdzi, że związkowcy wiele razy
dopytywali się o reformę emerytur mundurowych, ale dotąd nikt się specjalnie ich
wątpliwościami nie przejmował.
– Jeszcze dwa tygodnie temu jako Federacja Związków Zawodowych
Służb Mundurowych, która liczy 65 tys. członków (są w niej m.in. strażacy i
policjanci – red.), wysłaliśmy do premiera pismo z pytaniem, jakie zmiany
przewiduje się w ramach reformy emerytur mundurowych. Odpowiedzi dotąd nie
dostaliśmy. Teraz, jak się pali i jest tuż przed wyborami, nagle taka aktywność
– podkreśla Duda.
Na koniec listu Tusk dziękuje za dobrą
służbę i apeluje: „bądźcie spokojni i nie wierzcie plotkom“.
POBIERZ LIST PREMIERA DO FUNKCJONARIUSZY SŁUŻB
MUNDUROWYCH